La Route des Grandes Alpes, dzień drugi

La Route des Grandes Alpes, dzień drugi

Kiedy za oknem taka sobie pogoda, ani to zima ani lato fajnie powspominać czas kiedy pogoda była na medal. A tak właśnie miałem jadąc RGA (Route des Grandes Alpes).
Pazdziernik, startując jednak od strony morza śródziemnego moimi kompanami podróży byli, słońce i temperatura (ciepło było jednak tylko w ciągu dnia, noc to już inna historia).
Route des Grandes Alpes dzień drugi.
Drogi nadal puste, pewnie dlatego, że góry o tej porze roku powinny być pod śniegiem, przełęcze zaś pozamykane. Ludzie o tym wiedzą i tylko nieliczni próbują szczęścia na szlaku, mnie ono dopisało, pogoda piękna, tylko ta noc… Zimno, nawet na dalekiej północy dupsko mi tak nie zmarzło, spanie pod namiotem było przyjemne ale mój 20 letni śpiwór nie spisał się najlepiej. W ruch musiały pójść wszystkie ubranka jakie udało się mi znaleźć. Tak oto przebrany za cebulkę dotrwałem do wschodu słońca i otwarcia pewnej niezwykle popularnej amerykańskiej restauracji? 🤣🤣🤣, gdzie rozgrzałem się kawą i jakimś ciastkopodobnym wyrobem. Potem zaś było już tylko lepiej…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *