Prywatny zamek

Prywatny zamek

Tym razem będzie o rzeczach niemożliwych lub niewyobrażalnych oraz o takich, które wydają się trudne.
O motocyklach nie będzie dzisiaj wiele, wspomnę tylko, że trasy wokół zamku są wspaniale kręcące się, dla miłośników zakrętów będzie to wspaniała zabawa. Miejsce o którym pisze znajduje sie o 2 godziny jazdy od Szwajcarii, można go bez problemu dodać do trasy po krainie Wilhelma Tela.

Dla większości z nas posiadanie własnego zamku jest rzecząniemożliwą, niemniej jednak posiadłość, którą widzicie na zdjeciach nabył pewien pan, który pracował jako kontroler biletów we Francuskich pociągach. Rzecz niewyobrazalna, przyznam że mnie się to w glowie nie mieści, lecz poznałem owego Pana, rozmawiałem z nim i okazuje się, że jest to jak najbardziej możliwe.
Zamek ów jest w posiadaniu owego Pana od niemal 40 lat, pierwotnie była to ruina lecz mury zachowały się w stanie nienaruszonym.
Ogrom pracy został włożony w jego renowacje, również sfrancuskiej buty, uporu oraz ich niewyparzona gęba 🙃. Ciekawych historii nasłuchaliśmy się o owym miejscu, tych starych i tych współczesnych.
Do tych ostatnich należą dysputy współczesnego Pana na włościach, kończące się wyrzuceniem na zbity pysk konserwatora zabytków. Sprawa oparła się o telewizję, ale współczesny hrabia postawił na swoim.
Republika jednak się zemściła odmawiając jakiejkolwiek pomocy finansowej. Szkoda, bo miejsce owo jest magiczne sprawia ono, że Francja jest piekniejsza, państwo zaś powinno pomagać tym, którzy nie odziedziczyli ogromnych fortun lecz z pasją i sercem dbają o te piękne miejsca.

Nocleg w takim miejscu do tanich noe należy, ja to rozumiem koszty utrzymania takiego zamku do tanich napewno nie należą.
178 € za jedną noc w apartamencie dla 4 osób, sporo zwłaszcza, że my podróżujmy w pięć osób.
Lecz i na to znaleźliśmy sposób, nas nocleg nic nie kosztował ,nie będę wchodził w szczegóły bowiem nie jestem tutaj aby reklamować cokolwiek. Nie jest również tajemnicą jak udało się nam to zrobić, poprostu wymieniliśmy się mieszkaniami.
My spędziliśmy weekend w zamku, zaś zapoznany hrabia, wraz z hrabina i być może hrabianką spędzą kiedyś weekend w naszych skromnych progach.
Ciekawych jak dokonać takiej wymiany odsyłam do internetu, tam znajdziecie niejeden sposób na turystykę w tej formie, ja zaś nie zostanę posądzony działanie na czyjaś korzyść.

Historię zamku pozostawiam ciekawskim do doczytania sobie, po informacje ponownie was odsyłam na strony internetu.
„Chateau de rosieres”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *